27 maja 2016 4min. czytania

PIECZONE ZIEMNIAKI ZE SZPINAKIEM I WĘDZONYM ŁOSOSIEM

Kategoria : Bezglutenowo

Bez bicia przyznam się, że ostatnio nie chce mi się prawie nic… Czas szybko upływa, dni mijają w tempie ekspresowym. Bywają momenty, w których ten czas na chwilę się zatrzymuje. Zmęczony ciągłym bieganiem mimo przeszkód stara zrobić sobie przerwę. Tak samo jak ja. I nie tylko ja. Widzę to zmęczenie u wielu osób. Może jakieś nasilenie? U mnie przyczyną jest niewielka ilość snu, bo pomimo „nie chcenia się” robię (o ironio!) czasem pięć rzeczy na raz. Miewam różne zachcianki. Raz lubię być z książką sam na sam, a czasem lubię przeżywać uniesienia i dreszczyk emocji przy dobrze wyreżyserowanym filmie lub serialu. Bywa, że całymi dniami z kimś bym się spotykała i rozmawiała, a bywa tak, że zaszywam się w swoim pokoju. Ale przez dłuższy czas było dość czynnie i intensywnie. A tu gdzieś się pojedzie, czy to na koncert, na konferencje, warsztaty, czy po prostu kogoś odwiedzi. Wbrew pozorom te czynności męczyć nie powinny, ale kumulacja bywa niebezpieczna. Na szczęście aktualnie przeżywam okres bycia sam na sam z Bogiem i rozwijania tej relacji, a to pozwala w pełni posiedzieć w ciszy i spokoju, bez naciskania na siebie, że coś trzeba robić…

Gotowanie ostatnio jakoś zeszło na dalszy plan. Myślę, że to też za sprawą tego, że moja praca polega na tym, że przez bite 8 czy 9 godzin gotuję. Kocham to, to moja pasja, spełniam się w tym i realizuję. Praca w cateringu dietetycznym daje mi wiele możliwości rozwoju, a to dzięki temu, że mogę wcielać w życie swoje kulinarne pomysły. Jednak nie ukrywam, że czuję lekki przesyt. Po pracy siłą rzeczy też gotuję, bo coś jeść trzeba, a ustępstw nie uznaję. Żadnych gotowców czy częstych dyspens (no, przecież to by tyle rzeczy ułatwiło). Wiem, że tak bywa i nie robię z tego tragedii. Po prostu spadek formy i tyle. Przejdzie. Jednak wyrzut jest, gdy pomyślę ile razy obiecałam sobie, że notki będą częściej… Nadal się dziwię, że to takie pracochłonne (marudzący ton…). Na szczęście dobiegają mnie głosy, które czekają, chcą i śledzą, a to daje motywację : ) Może kiedyś oduczę się nadaktywności (która powoduje nagły spadek energii) i będę potrafiła skupić się na jednej rzeczy zanim rozpocznę drugą. Życzę sobie tego od kiedy pamiętam.

Ten okres „nie chcenia” wymusił na mnie jeszcze bardziej prostszych rozwiązań w kuchni. Czasem lubię trochę się napocić i nagimnastykować zanim wyjdzie mi kulinarne dzieło sztuki, ale teraz robię sobie od tego krótką przerwę. Swoją kreatywność wykorzystuję w pracy, a po niej chce czegoś mniej wyszukanego. Tak dla równowagi. Ostatnio chodzą za mną ziemniaki… Chyba z racji tego, że nie jem ich zbyt często, bo przerzuciłam się na kasze. Nie są też dodatkiem do obiadu, a to z tego względu, że to węglowodan, a węglowodanów staram się nie łączyć z białkiem. O wiele bardziej wolę je jako danie główne. Bardzo lubię pieczone ziemniaki. A że szpinak często pojawia się w mojej lodówce, to łącze ziemniaki właśnie z nim. Dla podrasowanie dania dodałam wędzonego łososia, ale bez niego też będzie smacznie. Do tego estragon, majeranek, tymianek, oliwa i voila – mamy bardzo prosty i pożywny posiłek!

Jeszcze słów kilka o ziemniakach:

  • są cennym źródłem witaminy C
  • zawierają sporą dawkę beta-karotenu
  • są bogate w pierwiastki mineralne – głównie w potas i fosfor, a w śladowych ilościach mają też magnez, wapń, żelazo, mangan
  • zaleca się je osobom cierpiącym na choroby związane z układem pokarmowym
  • pomagają na zaparcia, biegunki
  • tak jak inne warzywa zwierają błonnik, dzięki czemu sprzyjają w procesie trawienia
  • przyczyniają się do obniżaniea ciśnienie krwi
  • posiadają właściwości zasadotwórcze

Ziemniaki zapiekane ze szpinakiem i wędzonym łososiem

Składniki na 2 porcje:

  • 4 duże ziemniaki
  • 250 g mrożonego szpinaku
  • 2 ząbki czosnku
  • mała cebula
  • masło klarowane
  • oliwa extra virgin
  • 100 g wędzonego łososia
  • majeranek, tymianek, estragon
  • sól morska i pieprz

Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Ziemniaki dokładnie umyć – nie obierać. Natrzeć oliwą z tymiankiem, majerankiem, doprawić solą i pieprzem. Naczynie żaroodporne lekko naoliwić i włożyć do niego przyprawione ziemniaki. Piec je przez 20 minut, potem przewrócić na drugą stronę i piec kolejne 20 minut aż zmiękną, a skórka zrobi się chrupiąca.

W międzyczasie na rozgrzaną patelnię wrzucić 2 łyżki klarowanego masła, następnie pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy cebula się zeszkli dorzucić posiekane ząbki czosnku. Chwilę smażyć i dodać szpinak. Doprawić solą, pieprzem i estragonem. Pod koniec smażenia (gdy szpinak zacznie powoli więdnąć) wrzucić kawałki wędzonego łososia.

Gotowe ziemniaki przekroić wzdłuż, tak aby powstała szczelina. Do szczeliny włożyć gorący szpinak z łososiem.

 

Zostaw komentarz

2 komentarze

  • avatar image
    ReplyAnia 31 lipca 2018

    Pyszności :D

    • avatar image
      Replyadmin 31 lipca 2018

      Cieszę się, że smakowało :)